– Mister, co pan sądzi o Iranie? – usłyszałam siedemnasty raz podczas popołudniowego spaceru po bazarze. Płeć ma niewielu osobom przeszkadza wołać na mnie „mister”. – Jest piękny, a ludzie…
Wyprzedzamy w tunelu, przekraczając dozwoloną prędkość trzykrotnie. Kierowca, Ramazan, ma przy tym jednak tak niewzruszoną minę, że czuję się zaskakująco bezpieczna.
Pamiętacie, jak ostrzegałam, żeby nie wsiadać do samochodu z pijanym kierowcą? No cóż, może się zdarzyć, że wsiadasz do samochodu z kierowcą trzeźwym, ale wysiadasz z pijanym… Szczególnie, jeżeli w…
To był oficjalnie najmniej podróżniczy miesiąc w historii bloga. I to nawet nie chodzi o to, że rok temu w marcu sobie krążyłam po Trójkącie Bermudzkim, a w tym roku…
Złota zatoka u progu parku Abel Tasman, dzika, usłana tęczowymi muszlami plaża, pastelowy zachód słońca, taras z widokiem, drewno skwierczące w kominku, wino idealnie schłodzone, pachnąca kolacja i rocznica ślubu.…