Magiczna liczba 40 075 kilometrów. Właśnie przejechaliśmy lądem równowartość obwodu równika i prawie wszystko to autostopem. Co tu dużo gadać, dumna trochę jestem!
Była sobie duża skała. Mieszkała na samym środku pustyni i trochę jej było smutno i samotnie. Zdarzało się, że podskoczył do niej jakiś kangur, albo podpełzła jaszczurka, ale nikt nigdy…
Powiedzcie, powiedzcie, jak poradziliście sobie z kwietniem? Bo ja to już w marcu trochę cierpiałam na brak podróży (o, tak cierpiałam: https://hiha.pl/pl/marzec-digest/), a tymczasem kwiecień potraktował nas jeszcze brutalniej, bo…
– W Armenii byli? – Nie, no skąd! Celnik przewertował paszporty strona po stronie celem upewnienia się, że nie jesteśmy wrogami narodu. – No to welcome to Azerbaijan!