Spoglądamy na mapę. Mamy do wyboru dwie drogi: przez stolicę albo boczną, ale wyraźnie i jednoznacznie istniejącą. „Nie będziemy się przecież pakować do Tbilisi, wydostanie się zajmie nam pół dnia!”…
– What are you two bloody cunts doing here? Starszy mężczyzna z brodą sięgającą połowy wytatuowanej klatki piersiowej, jak zdradzała rozchylona koszula w kolorze spranego khaki, w kapeluszu kowbojskim i…
Wbrew nieco gastronomicznym początkom tego wpisu, tu ślub w Iranie będzie. I jeszcze operacje plastyczne. I imprezy formalne i nieformalne. Trzymanie się jednego tematu jest nudne, co nie?