HiHa

nieco sarkastyczny blog podróżniczy

Kategoria: Dookoła świata (page 1 of 13)

Kilometr 73 652: o Bobie, który płakał, jak sprzedawał

Kupno samochodu w USA

Niby medal za najbardziej praktyczny wpis na tym blogu został już wręczony i totalnie otrzymuje go zeszłotygodniowy poradnik „Kalifornia w 3 tygodnie”, ale to nie jest tak, że ja Wam już nic odkrywczego nie mam do powiedzenia, o nie! Na przykład dzisiaj zdradzę Wam sposób na kupno samochodu w USA i opowiem, jak go przerobić na dom bez użycia pieniędzy.

kupno samochodu w USA

Kupno samochodu w USA – osiołek nie był w pakiecie, a szkoda.

Continue reading

Kilometr 73 604: po co jechać do Kalifornii i jak zaplanować trzy tygodnie na miejscu. Poradnik.

O tykającej bombie, Trumpie, autostopie w Australii i supermocach.

Oto, jak brzmiał pierwszy widoczny tytuł na mojej stronie w momencie kiedy wkraczaliśmy do Stanów. Czy to było strategicznie przemyślane? Możliwe, że nie. Czy rozsądne? Niewykluczone, że nie do końca. Czy jestem z siebie dumna? Słuchajcie, to jest naprawdę fajny tekst. No i trzeba być człowiekiem niemałej fantazji, żeby zestawić w jednej linijce urzędującego prezydenta i broń masowej zagłady, po czym ustawić się do kontroli paszportowej. Czyli wygląda na to, że jestem.

Continue reading

O pogrzebach, których nie było i zawiedzionych sępach

Podniebny pogrzeb

Pozostając w cmentarnych klimatach, chciałam Wam opowiedzieć o jednej z najbardziej nietypowych ceremonii pogrzebowych, w jakiej (prawie) uczestniczyłam. Sky burial, tłumaczony na polski jako podniebny pogrzeb lub pochówek powietrzny, to rytuał tybetański, polegający na oddaniu ciała naturze, tyle że  funkcję grabarza pełnią w nim… sępy.

podniebny pogrzeb

Continue reading

5 dziwacznych napojów z ulic świata

A jak czasami ludzie piją takie dziwne rzeczy, że sobie myślisz – a cóż to takiego i czy to się w ogóle nadaje do picia?! I nie chodzi mi o sytuację, że ktoś sobie popija sok pomidorowy Z WŁASNEJ WOLI, albo ciepłe mleko Z KOŻUCHEM. Bez przesady, wiadomo, że nad tym się nikt nie zastanawia, tylko od razu dzwoni po policję. Chodzi mi o takie okoliczności, kiedy jesteśmy w obcym kraju i wszyscy dookoła mają w kubkach produkt totalnie nam obcy i koniecznie się trzeba dowiedzieć, co to i jak to smakuje. No i ja Wam teraz opowiem o takich śmiesznych napojach z kilku zakątków świata.

Continue reading

12 momentów z trzecich 12 miesięcy podróży dookoła świata

No i jesteśmy w domu.

Niby mówiłam to już w maju, ale od tego czasu ruszaliśmy na zachód, a potem znowu na północ, wzbudzając tym samym podejrzenia, że jedziemy dookoła świata jeszcze raz, tylko że albo w drugą stronę albo wzdłuż południka przez bieguny. Żeby była jasność – nie jedziemy. W pierwszych dniach września po raz pierwszy siadłam w domu (i to nawet nie swoim, tylko mamy, swoim na razie nie dysponujemy) i przysięgam, że nic mnie z niego nie ruszy przez najbliższe 3 miesiące. Potem zobaczymy ;).

A w międzyczasie, z końcem lipca, stuknęło nam 3 lata w podróży.

The Office Party Hard GIF - Find & Share on GIPHY

Continue reading

Kilometr 59 374: o siarce, błocie i teoriach spiskowych

Prowadził nas odór siarki.

Zewsząd dosięgały spojrzenia nieruchomych twarzy wykutych we wrogie grymasy. Spod kamienia wydobywał się syk wrzącej pary. Kałuża bulgotała błotem.

rotorua

Continue reading

Kilometr 58 229: o nadopiekuńczości i najpiękniejszej plaży świata

Złota zatoka u progu parku Abel Tasman, dzika, usłana tęczowymi muszlami plaża, pastelowy zachód słońca, taras z widokiem, drewno skwierczące w kominku, wino idealnie schłodzone, pachnąca kolacja i rocznica ślubu.

Ja (do osiemdziesięcioletniego właściciela wyżej opisanego przybytku, w którym wówczas pomagaliśmy w zamian za wikt i opierunek):

– Ale się cieszymy, że możemy spędzić dzisiejszy wieczór w takim pięknym miejscu! Nawet nie marzyliśmy, że będziemy obchodzić swoją rocznicę w takich romantycznych okolicznościach!

– To ja się cieszę, że mogę świętować razem z wami!

I świętował.

abel tasman

Continue reading

Kilometr 58 098: o najgorszym filmie świata i wojnie papuzio-owczej

Najgorszy film świata to „The Room”.

Jest tak zły, że aż hipnotyzuje. Krytycy są zdumieni, że ktoś to najpierw wymyślił, a potem zrealizował. Widzowie są zafascynowani aktorstwem suchym i drewnianym bardziej niż choinką po Trzech Królach i scenariuszem tak infantylno-mizernym, że moje opowiadania z trzeciej klasy podstawówki wydają się pretendentami do Nobla literackiego. Tytuł zdobył serca publiki i zyskał miano kultowego, ponadczasowego.

najgorszy film

Continue reading

O metodach spania na łódce

Wiem, że jak już dopłyniemy do Europy to wszyscy mnie będą pytać, co mi się stało i dlaczego mam zielono-fioletowe kończyny, no więc mam nadzieję, że dzisiejszy wpis wiele wyjaśni. Na łodzi czeka na świeżo upieczonych żeglarzy sporo wyzwań. Takie na przykład spanie – na co dzień niby banalna sprawa, ale gdy do gry wkraczają fale i grawitacja, której nigdy nie byłam bardziej świadoma – robi się ciężko. W ciągu ostatnich kilku dni udało mi się wypracować kilka sposobów i nawet czasami dają radę, zatem przedstawiam – metody spania na łódce.

metody spania na łódce

Continue reading

Kilometr 57 542: o kiwi, pałacu elfów i utraconym zaufaniu

– Szybko! Wstawaj! Kiwi!

– Ziew. Niemożliwe.

– No poważnie, małe, brązowe, długi dziób i nie lata! Szybko!

– Ale że tak na wolności?

relokacja kampera

Continue reading

« Older posts

© 2019 HiHa

Theme by Anders NorenUp ↑