Phnom Penh Autostop na pace. Wiatr we włosach, panoramiczny widok okolicy, ekologiczna klimatyzacja. Uczucie graniczące z galopowaniem na grzbiecie wierzchowca. Trzeba było ulewy azjatyckiego sortu, żebyśmy zrezygnowali z tego naszego…
„To wy tu sobie jeszcze posiedźcie przez godzinkę-dwie, ja poczekam i popatrzę, czy się z was wyciągnie jakąś łapóweczkę. Nie do końca mam jeszcze koncepcję, za co was skasować, ale…
Dzisiaj piąta i ostatnia część kursu autostopowicza! Na tyle, na ile to możliwe bez właściwego łapania stopa, wiesz już prawie wszystko na ten temat. Jeszcze tylko kilka objaśnień i w drogę!
Nurkowanie na Tioman Muskularny rudy kot z blizną koło nosa i nadgryzionym ogonem zatoczył po raz piąty ósemkę wokół moich nóg. Spojrzałam krytycznie na swój talerz: nasi lemak, czyli ryż…