No i jesteśmy w domu. Niby mówiłam to już w maju, ale od tego czasu ruszaliśmy na zachód, a potem znowu na północ, wzbudzając tym samym podejrzenia, że jedziemy dookoła…
Przybywam do Was z najtłustszą i najsłodszą z wiadomości! To jest wiadomość, z której cieszę się bardziej niż z pączka z bitą śmietaną, polanego czekoladą i posypanego wiórkami kokosowymi, a…
Jesteśmy w podróży prawie pół roku. Dokładnie jedna czwarta naszych wydatków to wizy. Przychodzi taki moment, że mówisz: wypchaj się, Uzbekistanie. 180 dolców od osoby za wszystkie formalności wizowe, serio?…
Phnom Penh Autostop na pace. Wiatr we włosach, panoramiczny widok okolicy, ekologiczna klimatyzacja. Uczucie graniczące z galopowaniem na grzbiecie wierzchowca. Trzeba było ulewy azjatyckiego sortu, żebyśmy zrezygnowali z tego naszego…