Rety! Czy Wam ten maj też tak śmignął jak ta gazela po łące? No cóż, dobrze, że cokolwiek w moim życiu szybko biega. A mam wrażenie, jakbym ledwie wczoraj marudziła…
Phnom Penh Autostop na pace. Wiatr we włosach, panoramiczny widok okolicy, ekologiczna klimatyzacja. Uczucie graniczące z galopowaniem na grzbiecie wierzchowca. Trzeba było ulewy azjatyckiego sortu, żebyśmy zrezygnowali z tego naszego…
Mam dzisiaj urodziny. Trzydzieste drugie. Już się troszkę znamy, więc wypada, żebyście wiedzieli. I tak sobie pomyślałam, że skoro dzielę się tutaj z Wami mnóstwem mniej i bardziej istotnych wydarzeń…
To mój ulubiony prezent urodzinowy. Ten, który sobie trochę podarowałam sama, ale bardziej to jednak Natura, a złożył się z nią Zbieg Okoliczności i jeszcze Mnóstwo Napotkanych Po Drodze Osób.…