HiHa

nieco sarkastyczny blog podróżniczy

O pączkach, powrotach i jachtostopie

Przybywam do Was z najtłustszą i najsłodszą z wiadomości!

To jest wiadomość, z której cieszę się bardziej niż z pączka z bitą śmietaną, polanego czekoladą i posypanego wiórkami  kokosowymi, a musicie wiedzieć, że jest to mój ulubiony pączek, przynajmniej tak mi się wydaje, bo ostatnio pączka jadłam na tłusty czwartek 2016 [‘].

Siedzicie? To siądźcie 😀

PŁYNIEMY DO DOMU!

Od naszej pamiętnej deportacji z Turks i Caicos na Brytyjskie Wyspy Dziewicze mieszkamy na łodzi, która poniesie nas przez Atlantyk. Uprzedzając pytania, nie, nie każdy może zostać deportowany na Wyspy Dziewicze, żeby tak się stało, najpierw trzeba przedstawić papiery potwierdzające, że mamy w miejscu docelowym interes uznany przez celników za słuszny oraz brak papierów potwierdzający zasadność obecności w miejscu wyjściowym.

jachtostop z karaibów do europy

No ale jak to i skąd to i o co w ogóle chodzi?

Wszystko zaczęło się w Vegas.

jachtostop z karaibów do europy

Do Vegas przyjeżdża się po wielkie wygrane, które prawie  nigdy nie następują. Niemal każdy wyjeżdża stąd lżejszy o poważne kwoty, no i my nie byliśmy gorsi, bo co prawda na samym początku wygraliśmy 5$, ale potem sukcesywnie, cent po cencie, przegraliśmy 7, chociaż jeżeli liczyć darmowe drinki i czekoladę, które nam towarzyszyły w rzucaniu się w czeluście hazardu, to pewnie wyszliśmy na plus.

jachtostop z karaibów do europy

Kończyliśmy swoją przygodę z Vegas z lekkim niedosytem, wtem, z jakiegoś niewyjaśnionego powodu, weszłam na crewbay.com. Kto wchodzi na stronę, która łączy kapitanów łodzi z załogantami, będąc na środku pustyni? No, ja. Nie wiem czemu. Czy to się leczy?

Nagle zagrały fanfary.

Dookoła ekranu komputera wyrosły gałązki laurowe i wszystko stanęło złotem. Oto trafiłam na ogłoszenia Nilsa, szwedzkiego kapitana, któremu od dawna marzyło się przeżeglowanie Atlantyku w odwrotnym kierunku (z zachodu na wschód) i poszukiwał kilku osób, z którymi będzie mógł dzielić tę przygodę. To my, to absolutnie i bezdyskusyjnie my.

Trochę wiadomości, rozmów skype’owych, trzymania kciuków (my) i zastanawiania się (Nils) później, kapitan doszedł do jedynego słusznego wniosku – jesteśmy fajni. Od tego czasu sukcesywnie zmierzaliśmy w kierunku Karaibów i trzymaliśmy dzioby na kłódkę (prawie), chcąc najpierw uszczypnąć łódkę imieniem Tonic i siebie, a najlepiej to siebie na łódce.

Szczypiemy się od dwóch tygodni, Tonic nie zniknął.

jachtostop z karaibów do europy

Co więcej, za moment dolecą do nas Nils i Agata – czwarta załogantka (spośród wszystkich WIELU aplikujących Nils za najfajniejszych uznał samych Polaków! Przypadek?) i stawiamy żagle! Za kilka dni wypływamy najpierw na Dominikanę, potem na Bermudy, jeszcze później na Azory, a finalnie do Szwecji. Przed nami dużo radochy, sporo nurkowania, sashimi ze świeżo złowionego tuńczyka, kilka(naście?) fajnych wysepek, portugalskie ciastka i wino na Azorach, trochę choroby morskiej, słona skorupa na twarzach, nierozczesywalne kołtuny we włosach, 4540 mil morskich i jeszcze raz dużo radochy.

jachtostop z karaibów do europy

Piotrka czuprynę już obcięliśmy na króciutko.

jachtostop z karaibów do europy

A ja zdecydowanie, już nigdy nie będę w stanie rozczesać włosów.

Vegas przyniosło nam szczęście!

jachtostop z karaibów do europy


Jeżeli podobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło, jeśli polecisz mojego bloga swoim znajomym.

5 Comments

  1. Ale sztos!! :DD Bawcie się ZAJEBICIE! <3

  2. Twój blog jest bardziej pyszny niż najlepsze pączki, a właśnie się jednym raczę 🙂

    • Hania, kierownik wycieczki

      01/03/2019 at 13:55

      Marek, nawet nie masz pojęcia,jaką mi radochę sprawiłeś tym komentarzem!

  3. Haniu!! To chyba najbardziej emocjonujący, energetyzujący, radosny, szczęśliwy, uśmiechnięty (mogę tak dłużej ) hiha-post ba blogu!
    Ile się płynie do Europy? Dlaczego wątpiłaś, że jesteście najfajniejszą załogą na jacht?
    Pomyślnych prądów zatem i pewnie jak wielu czytelników, czekam na spotkanie w realu

    • Hania, kierownik wycieczki

      01/03/2019 at 14:00

      😀 to dobrze, że przez niego słychać, jak się szczerzę!
      Magda, nie mogę się doczekać spotkania! No i przecież już się zapowiedziałam na czereśnie ;)!
      Będziemy płynąć 6-8 tygodni, nie jestem pewna na jak długo będziemy się zatrzymywać po drodze.
      Nie wątpiliśmy ani przez chwilę, ale kciuki woleliśmy trzymać porządnie, bo inni też mogli być fajni 😉

Powiedz mi, co myślisz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

© 2019 HiHa

Theme by Anders NorenUp ↑